Bajka matematycznakurs
Bajka matematyczna znaleziona w starym numerze Delty
Usiądźcie, Czytelnicy, szarą listopadową godziną przy kominku i posłuchajcie
Jak trzy wektory wyznacznik do zera przyrównały
Za siedmioma przestrzeniami, za siedmioma podprzestrzeniami dana była pewna unormowana, dobrze uporządkowana rodzina wektorów
– Niedobrze żyć z takim Kompleksem – doszli do wniosku bracia. Nie ma na niego żadnych ograniczeń. I umyślili trzej najstarsi bracia:
– Ech, połowić by rybki – westchnął
– A czemuż by nie? – zgodzili się bracia. Z punktu brzegowego zarzucili swą sieć epsilonową, którą już dziad ich dziada w nieośrodkowych oceanach domykał. A trzeba wam wiedzieć, że drzewiej nie takie epsilony jako dziś bywały. Patrzą bracia: w sieci ryba-sigma się trzepocze, ludzkim głosem przemawia:
– Nie gubcie mnie, mili moi, wypuście mnie do wody, a jeszcze się wam odwdzięczę.
Wypuścili ją bracia na wolność, a sami poszli dalej. Uszli trochę, więcej niż 0, mniej niż nieskończoność, patrzą: przy drodze mały parametr stoi, z głodu płacze. Ulitowali się nad nim bracia, nakarmili. Zaczął rosnąć parametr, a gdy osiągnął maksimum lokalne, pokłonił się braciom w pas i powiada: „Pamiętajcie o mnie, a ja mogę wam się jeszcze przydać”. I przepadł tak, jakby go w ogóle nie było.
Pociemniało nagle niebo, słońce schowało się za czarną dziurę. Zawirowały liście Kartezjusza, zakręciły się turbulentne wiry, na polach wektorowych zakołysały się snopy koherentne, źdźbła z nich wiązkami lecą. Ogniste błyskawice rozdarły niebieską sferę Riemanna. Obejrzeli się bracia, szukają schronienia. Patrzą: przy drodze stoi chatka na kurzej łapce.
– Chatko, chatko, odwróć się do nas plusem, do lasu minusem! Zakołysała się chatynka, zakręciła. Weszli bracia do środka i dusza się im raduje. Stoi na środku izby stół i ugina się od jadła. Podjedli bracia, pytają: „Jest tu kto? Odezwij się w imię Boże”. Patrzą, a zza pieca wychodzi kudłaty stwór: ni to wektor, ni to skalar, szczeciną pokryty, zakuty w łańcuchy.
– Witajcie, mileńcy moi. Jestem dobrym czarodziejem, a nazywam się Ko-Szi Mak-Loren. Już pół życia tu siedzę pod strażą okrutnej Nabli-Jagi, bo nie stosowałem się do jej zasady nieoznaczoności...
Nie zdążył dokończyć, bo oto zaświszczało i zaszumiało coś za chatą. „Uciekajmy”, wy-krzyknął Ko-Szi Mak-Loren. Rozkuli go bracia i biegną wszyscy ile sił w nogach. Obejrzeli się za siebie i widzą: leci po niebie przepiękna Delta. Uderzyła Delta o ziemię, stanęła na głowie i zmieniła się w straszną Nablę-Jagę. „Czuję, czuję, wektorami tu pachnie”.
Ale wektorów i Ko-Szi Mak-Lorena już ani śladu.
Wyprowadził Ko-Szi braci na geodezyjną, pokazał drogę do Dziwogrodu (który będziemy oznaczać przez Divgrad), a sam poszedł swoją drogą. Poszli bracia po geodezyjnej, a przed nimi rosły mury Divgradu, podobnie jak rośnie wykres tangensa przy argumencie dążącym do
Mocno wryła się braciom w duszę opowieść Tyldy. I postanowili zmierzyć się ze strasznym Vandermondem i wyzwolić z jego rąk nadobną Rezolwentę. Przez szereg dni i nocy przygotowywali się do wyprawy, wreszcie powróżyli sobie z hodografu i ruszyli w drogę
Bajka przędzie się wartko, lecz rzecz się wolniej toczy. Niełatwe warunki brzegowe zagradzały braciom drogę do sąsiedniego obszaru, najeżonego pseudowektorami, w którym panowała klasowa nierówność Schwarza. Ale po obwiedni dostali się do punktu rozgałęzienia, w którym tablica stoi: "Na lewo pójdziesz - współrzędne pogubisz, na prawo pójdziesz - nieskończoność zobaczysz, prosto pójdziesz - przetransponujesz się". Zmartwili się bracia. „Co robić?”, nie wiedzą. Nagle jak spod ziemi wyrasta przed nimi dobry znajomy Ko-Szi Mak-Loren.
– Znam, znam wasze zmartwienia, bracia moi. Trudna to rzecz pokonać Vandermonde'a. Jego śmierć wyznacza wyznacznik. A wyznacznik ten leży w dodekaedrze, dwie macierze w bok od cyklu Hamiltona. A dodekaedr leży w ikosaedrze. A ikosaedr jest ściśle związany z zerami funkcji meromorficznej: pierwszy węzeł zwyczajny, drugi nieściągalny, trzeci - loga-rytmiczny. A funkcja ta ma osobliwość w biegunie i dostać się tam - trudna sprawa. Leży on za 2 + 3i górami, 3 – 2i lasami, w zespolonej przestrzeni złego chana Banacha. A przy biegu-nie siedzi stwór-potwór o przestępnej liczbie zębów, wołają na niego Dekrement. A z drugiej strony siedzi pies Funktor, sobaka złowroga, sierść na nim jak na jeżu z m kolcami, ogon zwija się jak w lemacie o wężu, funktorów pochodnych nie ma, bo nieaddytywna bestia. Taki to wyznacznik trzeba dostać i przyrównać do zera.
Znów wskazał im Ko-Szi drogę i poszli nią bracia, aż doszli do brzegu niepustego obszaru, wypełnionego cieczą nieściśliwą. Patrzą, myślą, co robić, nie wiedzą. Nagle wychyliła pyszczek z cieczy sigma-ryba, ludzkim głosem przemówiła:
– Teraz ja się wam przydam.
Przewiozła ich na drugi brzeg i wskazała dalszą drogę.
Nie zdążyli bracia przejść nawet dwóch okresów, kiedy zagrodziła im drogę nieciągłość pierwszego rodzaju. Ale któż to przed nimi skacze ? Mały parametr!
– Wyście mi pomogli, a teraz ja wam pomogę - powiada.
Uderzył o ziemię, rozwinął się w szereg, zwiększył stopnie przy kolejnych wyrazach, potem raz jeszcze i jeszcze raz i przeszli bracia
– A teraz idźcie po śladach po śladach operatorów prosto do bieguna - mówi.
Znaleźli
– Ech, nie ujrzę ja już swoich braci-wektorów – pomyślał
Znaleźli bracia licznik i mianownik funkcji meromorficznej, wyznaczyli pierwiastki, strywializowali węzły, dobrali się do ikosaedru, wydostali dodekaedr, pobiegli po cyklu Hamiltona, otrzymali wyznacznik – i przyrównali go do zera.
Tak oto przyszedł koniec na Vandermonde'a. A przed braćmi stanęła Rezolwenta, cała i zdrowa, co było do okazania...
Dalsza część kursu dostępna
dla użytkowników
premium
Subskrypcja premium miesięczna
Automatyczna comiesięczna płatność nadająca użytkownikowi dostęp do wszystkich materiałów edukacyjnych w portalu SOFIZMAT.
Płatność kartą. Autoodnawialność można w każdej chwili wyłączyć.
Dostęp premium na 3 miesiące
Jednorazowa płatność nadająca użytkownikowi dostęp do wszystkich materiałów edukacyjnych w portalu SOFIZMAT przez 3 miesiące.
Wszystkie metody płatności:
szybki przelew, BLIK, karta, Google Pay.Szybka i bezpieczna płatność za pomocą PayU.
Wszystkie podane ceny zawierają podatek VAT.- Tysiące kursów, zadań oraz quizów z matematyki i fizyki stworzonych przez ekspertów
- Podzielone tematycznie i ułożone tak, by zwiększyć efektywność uczenia się
- Pełny i wygodny dostęp z dowolnego urządzenia, komputera, tabletu lub komórki
- Najtańszy i najefektywniejszy sposób przygotowania się do matury
- Brak reklam i jakichkolwiek ukrytych kosztów
Chcesz otrzymać fakturę? Napisz na: .
Materiały zamieszczone w portalu SOFIZMAT podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Bez zgody właścicieli zabronione jest m.in. ich kopiowanie, przedruk oraz udostępnianie w całości, jak i w części.